czwartek, 9 kwietnia 2015

Tacy sami

Jedziesz w daleką podróż i masz ambitne plany. Co do siebie masz te plany. Że oto rozpoczniesz nowe życie i staniesz na wysokości zadania. Że w końcu zrozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi i czego tak naprawdę od życia oczekujesz. Że zmienisz w sobie to, z czym od zawsze ci niewygodnie. Myślisz, że możesz zagrać tę rolę po swojemu, zostawić za sobą wszystko to, co uwiera i zachwycić innych dookoła swoim nowym, wymarzonym ‘ja’. Otóż prawda jest całkiem inna.

Wszędzie jesteśmy tacy sami. Przeglądamy się w ludziach spotykanych po drodze, wyłapujemy różnice, bo to, jak bardzo jesteśmy inni – w pojmowaniu świata, jego odbiorze, oczekiwaniach zaczynasz rozumieć po kilku rozmowach z byle napotkanym człowiekiem. Jak zupełnie inne temperamenty nas określają widzisz gołym okiem porównując Włocha i Szweda chociażby. Jeździsz w różne miejsca, spotykasz różnych ludzi, zderzasz się z diametralnie odmiennymi kulturami i systemami społecznymi, ale ty wszędzie jesteś taki sam. To, co przywlokłeś w sobie, z czym nie uporałeś się wcześniej będzie w tobie niezależnie od tego, jak piękne krajobrazy cię otaczają, do jakich bajecznych miejsc dotrzesz. Zderzając się z nowym możesz weryfikować swój światopogląd, możesz czerpać z bogactwa różnorodności i zdobywać nowe punkty odniesienia. Po to przecież zostawiasz swoje bezpieczne kąty i ruszasz przed siebie. Ale to, czy okiełznasz swoje wewnętrzne demony, czy poradzisz sobie z własnymi lękami i frustracjami nie zależy od intensywności błękitu nieba nad tobą, czy odcienia lazurowego oceanu pod stopami.

To zależy tylko od ciebie.


Źr.: www.mapworld.com.au

A gdyby czasem spojrzeć na odwrócony do góry nogami świat tak, aby nasz umysł przestał uważać go za odwrócony..? Kto powiedział, że mapa orientowana na północ jest tą jedyną właściwą? 
Kto wówczas jest na... końcu świata? 

2 komentarze:

  1. To prawda, wszystko siedzi w nas:)
    Całe życie marzę by wyjechać gdzieś z namiotem na plecach, zdobywać szczyty, lub po prostu wędrować przed siebie. Ale gdy mam z dzieckiem zrobić biwak na działce, mam obawy... Boję się, choć sama nie wiem czego :)
    Tym bardziej wciąż od nowa podziwiam Was za odwagę i tej odwagi zazdroszczę.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst...
    K.K.

    OdpowiedzUsuń