piątek, 9 stycznia 2015

Takie sobie styczniowe popołudnie

Leniwy dzień. Po wczorajszym polowaniu dziewczyn na wieloryby i rozmowach do świtu. Wieloryb był, nawet dwa. I albatrosy, co skrzydła rozłożyły na ok. 4 m. I foki wylegujące się na skałach. Kaikoura, oddalona od ChCh o 150 km, pochwaliła się swoimi naturalnymi zasobami ;-) Na łódce pobujało, połowa japońskiej grupy spędziła całą wycieczkę w kabinie, wszyscy we wszelakich odcieniach zieleni. Polska reprezentacja dała radę i nie odpuściła widoków. Co niniejszym utrwaliła:

Damy radę, damy radę...
Poszukiwanie wieloryba - długa rura i nasłuchiwanie
 
I już po ;-) Dzielne dziewczyny!
Po takich atrakcjach, od których błędnik wariuje, dziś głównie w pozycji horyzontalnej na pięknie przystrzyżonym trawniku w Ogrodzie Botanicznym. Dosypianie, doczytywanie, dopowiadanie. Słonecznie, gorąco, z rześkimi podmuchami wiatru północno-wschodniego.Takie sobie styczniowe popołudnie :P

 
 
 
 
 
 
Trawnikowe sąsiadki, też w trakcie opalania się ;-)

1 komentarz: