czwartek, 1 stycznia 2015

Przed siebie

Pierwszy dzień nowego roku witamy leniwie, a potem przemierzamy trasę ze wschodu na zachód Południowej Wyspy. Droga, którą przemierzaliśmy już kilka razy, ciągle nas zaskakuje nowymi odsłonami. Każda pora roku zmienia ją i ukazuje inne oblicze. To ciekawe obserwować reakcje dziewczyn, ich pierwsze smakowanie widoków NZ ;-) Lubię podpatrywać, jakie emocje budzą się w ludziach w zetknięciu z miejscami, które, moim zdaniem, wiele tych emocji potrafią wygenerować.

Morze Tasmana wita nas wzburzonym przypływem. Jest pięknie. Idziemy brzegiem ciesząc się tym widokiem, każdy na swój sposób. 


Dzieci wczuwają się w role przewodników, chciałyby im wszystko pokazać. Ale trzeba wybierać, czasu aż tyle nie ma. I ważne, żeby nie wpaść w ten pęd na oślep przed siebie, żeby umieć się zatrzymać i zwyczajnie nacieszyć tym, co tu i teraz. 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz