środa, 31 grudnia 2014

Pierwsi na świecie ;-)

Taki sobie dzień. Ostatni tego roku. W Nowej Zelandii. Tak, w NOWEJ ZELANDII!!!! Czasami muszę to sobie powtórzyć, uszczypnąć się i jeszcze raz powtórzyć ;-) I jeszcze mam przy sobie przyjaciół. Tych ważnych z najważniejszych. Choć jeszcze kilka osób by się tu przydało ;-) ale nie narzekam.

Leniwy dzień. Z próbą wymienienia euro na dolary NZ, przepraszam – wieloma nieudanymi próbami. Bo jakoś ostatnio zdarzyły się oszustwa w tym temacie i po prostu kantory odmawiają takowej wymiany! Ot co! I to twój problem. Ale ostatecznie udało się. Ufff… 


Wizyta u Billa i Judy. A potem wieczorem na plażę. I… oooops! Prawie zero ludzi. Gdzie oni są?! Jak świętują?! Niezrażeni, rozpalamy ognisko, noc ciepła, ocean huczy, na niebie Krzyż Południa, czego chcieć więcej…? Odwiedzają nas strażacy i, upewniwszy się, że my nieszkodliwi uśmiechając się życzą nam Happy New Year. 

Jest cudownie… Jest tak, jak chciałam, żeby było… Mam przestrzeń wokół siebie, wodę i ważnych ludzi, jest dobrze… Jako pierwsi na całym świecie witamy nowy rok....

Dołączają Duńczycy i robi się impreza międzynarodowa. Fajerwerki, szampan i… do domu ;-)
Fajny był ten Sylwester :-)


W basenie Billa i Judy
 
 
 
Leniwie na tarasie u Abramsów
Prezent własnoręcznie wydziergany przez Babcię Patrycji
 
Tam z tyłu jest ocean :-)
 
 
 
 

3 komentarze:

  1. Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich "czytaczy" 😚

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwego Nowego Roku dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten Nowy Rok musi być szczęśliwy co widać na waszych roześmianych buziach. Pozdrawiamy serdecznie całą "namysłowską paczkę" :). Kity.

    OdpowiedzUsuń