piątek, 2 stycznia 2015

Na zachodzie bez zmian ;-)

Na zachodzie wyspy czujemy się prawie jak w domu. Dzięki temu możemy dziewczynom od razu pokazać ‘perełki’. Miejsca, do których docieraliśmy przypadkiem lub te wyszukane i wyczekane na długo, zanim tu przybyliśmy. Cudownie pokazywać im te rajskie skrawki, patrzeć, ile im sprawiają radości :-) Dzikie plaże z drobnymi kamyczkami; bujne lasy deszczowe z kolosalnymi paprociami i palmami nikau; naleśnikowe formacje skalne, które dzisiaj dały niezły popis – fale wdzierały się z taką siłą, że kominy wodne buchały wodą i parą kilkanaście metrów w górę. 

I fajnie spędzić wieczór przy kominku, słysząc huk fal za oknem, popijając wino. Gdy po całym wspólnym dniu
każdy może przez chwilę pobyć ze swoimi sprawami. 

Słów niewiele, bo o tych miejscach pisałam już niejedno. Więcej zdjęć
. A jutro ruszamy w teren i dla nas nowy – w stronę lodowców.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

2 komentarze: