wtorek, 30 grudnia 2014

Po pierwsze ludzie

Jeśli chcesz przekonać się, jak bardzo może uszczęśliwić cię widok przyjaciół, to wyjedź na jakieś odludzie, posiłuj się tam trochę z życiem, poczuj jak może smakować samotność, ale taka do szpiku, do żywego mięsa… Poczuj to i potem… przekonaj się, jak zabuzują emocje w środku, gdy po godzinie wpatrywania się w drzwi hali przylotów ujrzysz te zmęczone, niewyspane twarze. Jak w jednej chwili wszystko ci się w głowie układa, wszystkie priorytety i to, co tak naprawdę ma znaczenie, wraca na swoje miejsce.

Bo to uczucie bezcenne… Zobaczyć tu, na końcu świata, ludzi, którzy lecą te 18000km nie tylko do Nowej Zelandii, ale również do nas. Dla nas. 


Każdemu życzę takich przyjaciół. 


Brak autoryzacji zdjęć tym razem, ale liczę,
że mi wybaczą... Śpią już ;-)
Miał być czerwony dywan.. To i jest!!!!
 
 

I jeszcze podziękowanie za prezenty... Dzieci wrzeszczały (dosłownie), gdy zobaczyły co kluczborski Mikołaj dla nich zostawił... A ja... ja nie wiem, jak podziękować za jeden z najpiękniejszych prezentów, jaki kiedykolwiek dostałam (-śmy)... Pani Jolu. Magdo - nic nie mogło mi sprawić większej radości, niż to.. DZIĘKUJĘ! 

 

3 komentarze:

  1. Kolor skóry pokazuje, kto najdłużej w raju😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się razem z Wami, że jesteście już razem:-) pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmęczenia nie widać... ale tą radość... kto mnie wypuści z walizki???

    OdpowiedzUsuń