piątek, 19 września 2014

Na zdrowie!

U nas zaraz zacznie się 20 IX, czyli miesiąc od naszego wylotu z Polski. I ja pozwalam sobie na nieograniczony dostęp do sentymentalnego użalania się nad tym, jak bardzo brakuje mi ludzi i miejsc. Mam w nosie, czy wypada, czy nie wypada pomarudzić o tęsknocie za ‘TYLKO NAMYSŁOWEM’ będąc AŻ W NZ! 

Oglądam zdjęcia z pożegnalnych imprez i mimowolnie się uśmiecham. Przypominam sobie te dni przed samym wylotem, zwariowane, chaotyczne, poszarpane. Zbyt krótkie, by zdążyć się każdym nacieszyć… Czy można w ogóle nacieszyć się ludźmi na zapas? Skoro niektórych, jak tlenu, zabrakło mi, nim samolot zdążył oderwać się od ziemi?!
Dziś tęsknię tak bardzo, że tylko zdjęcia i dobre wino… Na zdrowie!


Miesiąc wstecz w obiektywie:


Zaraz ruszamy... ranek 20 VIII 2014
Nasza namysłowska rodzina :-)
Niezawodny Greg :-)
No kto inny mógł nas odwieźć???!!!
To była SURPRISE!!! A ja całą drogę na lotnisko tłumaczyłam sobie,
że dziewczyny takie zapracowane i dlatego... ;-)
Ostatnia (przed odlotem!) wspólna kawa...
Z Elą widzimy się raz na kilka lat, a zawsze jest jakby wczoraj.
 
A moja teściowa przyleciała specjalnie z Danii do W-wy na tych kilka wspólnych godzin...
I zdjęcia wysyłane nam przez ludzi obserwujących stale nasz lot...
...lub z nami lecących ;-)
A tu już wyję...

3 komentarze:

  1. Nie ma co wyć, tylko spiocha niech psu wyciągną :)
    Szybko ten miesiąc zleciał!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Wszystko w życiu się zmienia, jedyne co pozostaje bez zmian, to wspomnienia...."
    Ela

    OdpowiedzUsuń